Przestań się SZKOLIĆ, a zacznij ROZWIJAĆ! 1
Przestań się SZKOLIĆ, a zacznij ROZWIJAĆ!

Nie wiem jak wy, ale ja mam poczucie, że z wielu miejsc otoczenie mówi nam o tym, że musimy się rozwijać. Słyszę to w kontekście umiejętności zawodowych, ale też prywatnych. Podczas szkoleń trafiam na osoby, które cały czas szukają nowych bodźców, szkoleń i okazji do rozwojuMam wrażenie, iż część z nich (podkreślam część, bo nie wszyscy) wpada wręcz w pułapkę ciągłego rozwoju. Od książki do książki, od warsztatów do warsztatów, pędzą, bo trzeba się rozwijać.

Już słyszę wyedukowane głosy mówiące: „Hmmm, Kamilo! Co ty mówisz? pułapkę? ale przecież, jak się NIE rozwijasz, to stoisz w miejscu, a jak stoisz w miejscu, a świat idzie naprzód, to właściwie się cofasz. Trzeba się rozwijać, być na czasie, nadążać.

Tylko, że jeśli działasz, jesteś aktywny, poznajesz nowych ludzi to i tak się rozwijasz! Co mam na myśli?

Nie zawsze potrzebujemy kolejnych szkoleń, książek, konferencji czy spotkań z trenerem, żeby się rozwijać. Przecież czasem rozmowa z drugą osobą (bliską albo całkiem obcą) nagle sprawia, że coś do nas dociera, trafia i zaczynamy lepiej rozumieć świat, sytuację, kogoś bliskiego, a czasem siebie. Ale…. wróćmy do tego, co to w ogóle jest rozwój.

Pomyślałam, że sięgnę do słownika PWN zamiast typowych źródeł psychologicznych, aby na rozwój popatrzeć trochę szerzej. Według słownika ROZWÓJ to proces przechodzenia do stanów lub form bardziej złożonych lub pod pewnym względem doskonalszych.

Idea piękna, a do tego świat szkoleń, psychologii i rozwoju dostarcza nam bodźców, że jest jeszcze tyle obszarów do potencjalnego doskonalenia. Tu właśnie wpadamy w pułapkę. Może to kolejne szkolenie, ta książka, ta osoba powie mi coś nowego. Kiedyś jedna z trenerek i autorek książek zapytała mnie, dlaczego ludzie szukają innych metod rozwoju, skoro są u niej na kompleksowym kursie. Moim zdaniem właśnie
dlatego, bo liczą, że ta kolejna metoda da im taki power, że wszystko zacznie się dziać samo, a przynajmniej, że wtedy to oni już wszystko będą wiedzieć, rozumieć i osiągać.

A tu kolejne szkolenie, czy książka, która dostarcza nowych inspiracji, ale aż tyle nie zmienia, więc wracamy do poszukiwania tego „rozwojowego świętego Gralla” dla siebie.

Co zatem zrobić, żeby wyrwać się z tej pułapki, jeśli w nią wpadłeś?

1. Pomyśl o tym, jakie dajesz sobie wyzwania w życiu. Może tak często sam wystawiasz się na aktywności poza swoją strefą komfortu, eksperymentujesz, testujesz w życiu, albo po prostu podejmujesz dużo działań, że i tak się rozwijasz.

2. Zastanów się, czy wdrażasz to, czego dowiedziałeś się o sobie ze szkolenia lub wiedzę z książki, czy pracujesz nad tym lub coś zmieniasz. Może zamiast wdrażać to, pędzisz już na kolejne warsztaty lub sięgasz po nową książkę. Pamiętaj: CZYTAJ, ale też DZIAŁAJ!

3. Zrób sobie rachunek swojego rozwoju np. z ostatniego roku (nie potrzebujesz do tego, aby zrobić podsumowanie za jakiś okres, aby akurat był 1 stycznia ;P). Wypisz czego się nauczyłeś, co nowego zrobiłeś, czego dowiedziałeś się o sobie, nad jaką umiejętnością zacząłeś pracować. Był taki moment, kiedy obserwowałam innych (kończących kolejne studia podyplomowe, awansujących na nowe stanowisko, zdających certyfikację, zmieniających swoje życie w wyniku niesamowitych odkryć na swój temat czy przechodzących do lepszej firmy) i miałam poczucie stania w miejscu. Wtedy taka lista okazała się najlepszym sposobem sprawdzenia, na ile ja rozwinęłam się w ostatnim czasie niekoniecznie przez nowe studia czy szkolenie, ale np. poprzez działanie i uczenie się w praktyce. Porównaj się do siebie sprzed roku, nie do innych. Jeśli widzisz, że może ci to pomóc, polecam.

4. Sprawdź, jakie pytania sobie zadajesz.

Nie trzeba tu tony książek, ani skończenia szkoły coachingu. Zacznij od kilku. Nie wypiszę tu wszystkich jakie mogą być pomocne (wiele z nich zamieściłam w książce „Kim jesteś?”), jednak te najczęstsze to: 

  • co w danej sytuacji było dla mnie łatwe? co trudne? 
  • czego się nauczyłam? 
  • jakie moje umiejętności mi pomogły? 
  • jakich przydałoby mi się więcej? 
  • jak się z tym czuję? 
  • co było w tym dla mnie ważne? 
  • jak zmieniło się moje myślenie? 
  • co nowego się dowiedziałam o sobie?

Gdy się je powtarza, z czasem wchodzą w krew.

Są też momenty, gdy po jednym z moich szkoleń przychodzi ktoś i mówi, że dla niego największą korzyścią była ulga (ktoś nawet nazwał to rozgrzeszeniem ;P), bo miał poczucie, że ciągle rozwija się i rozwija, i właśnie przeszedł kilka rewolucyjnych zmian w życiu, a już drobi nóżkami co dalej, bo przecież trzeba się rozwijać. Zapomniał o tym, że rozwój to też obserwacja siebie po tej zmianie, danie sobie czasu na posłuchanie się, jak ja z tą zmianą się czuję, sprawdzenie czy się cieszę, tym co nastąpiło, a warsztaty mu o tym czasie potrzebnym na ref-lekcje po prostu przypomniały.

Dlatego rozwijanie siebie to dla mnie sposób podchodzenia do siebie. I w dużej mierze nie zależy od ilości bodźców, jakie sobie dostarczymy, ale czy tak naprawdę chcemy się rozwijać i lepiej rozumieć samego siebie, a bodźce, jakie się pojawiają są przyczyną do wyciągnięcia wniosków. Czy też szukamy łatwego sposobu, bez angażowania naszej własnej energii, bez frustracji, bez czekania?

Rozwój to słuchanie siebie, obserwowanie, wyciąganie wniosków – takie poznawanie siebie lepiej, budowanie samoświadomości i działanie. Bo to właśnie działanie jest najlepszym polem, żeby potem wyciągać z niego kolejne, konkretne wnioski. Natomiast wiedza z książek i szkoleń ma nam dawać punkt odniesienia i szerszą perspektywę dla naszych odkryć.

Kamila

Komentarze do wpisu (1)

6 listopada 2018

Świetny wpis! Też byłem w takiej pułapce. Przeczytałem około 20 książek w jakieś 9 miesięcy i czytając ponownie je dzisiaj wnioskuje, że nie wynioslem z nich tyle ile powinienem. Przełomem było to, że dowiedziałem się z filmiku na Youtube jak czytać takie książki. W każdej książce zaznaczam zdania,ideę, pomysły, nawyki, historie itd które są warte zapamiętania. Po przeczytaniu całej książki robię sobie podsumowanie w evernocie i pod spodem piszę przynajmniej 3 rzeczy (głównie nawyki) jakie muszę wprowadzić u siebie i monitoruje postępy:)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl