„Kreatywność na zawołanie” - Todd Henry 0
„Kreatywność na zawołanie” - Todd Henry

Przez ostatnie kilka miesięcy każdy z nas miał do czynienia z pandemią. Możesz pracować na etacie, mieć własny biznes albo planować swoją działalność. Niezależnie od tego, do której z tych grup należysz, w trakcie pandemii byłeś zmuszony zmodyfikować swój schemat działania, do którego byłeś dotychczas przyzwyczajony. Jeśli chodzi o mnie, to zadałem sobie pytanie, jak wyjść obronną ręką z tego kryzysu, i doszedłem do wniosku, że uda się to zrobić dzięki… kreatywności. Tak, kreatywności! :) 

Codziennie zadaje sobie pytanie, jak jeszcze lepiej i kreatywniej mogę podejść do mojego biznesu, którym jest sprzedaż online.

Poniżej kilka rzeczy, które wprowadziłem i które doskonale zadziałały w ostatnich dniach. Pisząc „doskonale”, mam na myśli to, że zarobiły sporo pieniędzy w czasie, gdy wszyscy mówią wokół,
że się nie da sprzedawać skutecznie, bo ludzie nic nie kupują. To nie jest prawda.

Lista konkretnych sposobów, które możesz zaimplementować również od razu u siebie!

1) Umożliwienie skorzystania z usługi większej liczbie klientów, ale taniej, bo w grupie. 

Konsultacje u mnie kosztują 3,5 tysiąca zł. Podzieliłem tę kwotę na 10 i zaoferowałem mojej społeczności „konsultacje grupowe” tzn. 10 osób x 350 zł, czyli konsultacje w formie małego mastermindu. Zapostowałem to na Instagramie i zebrały się 3 grupy w dosłownie kilka godzin. Układ win-win-win.

2) Zrobiłem promocję w postaci „tajemniczego pudełka”.

Działało to tak, że klient za 59 zł kupuje „tajemnicze pudełko” z 3 produktami. Kupuje w ciemno, bo nie wie, co dokładnie będzie w środku. Ta tajemniczość zadziałała baaaaardzo dobrze, nawet lepiej niż zakładałem! :) Tutaj macie dokładny opis akcji, który wysłałem mailingiem do mojej bazy: https://www.osmpower.pl/pl/blog/142.

3) Książka za 5 zł:

Wybrałem jedną baaaardzo wartościową książkę i za pomocą Facebooka skierowałem do potencjalnych klientów reklamę z takim komunikatem: możesz mieć tę książkę za 5 zł, jeśli dorzucisz do koszyka dodatkowe 2 książki. Część klientów jechała po bandzie, wybierając najtańsze produkty, ale spora część składała zamówienia na kilkaset złotych i akcja baaaardzo dobrze się opłaciła i działała błyskawicznie.

4) Budowanie sojuszy i pomaganie innym w rozprzestrzenianiu informacji, z jakimi chcą dotrzeć szerzej.

Bardzo podobają mi się postulaty probiznesowe prezesa Business Centre Club Marka Goliszewskiego. Odezwałem się więc do niego i zaprosiłem na wywiad, który okazało się, że był turbomegahipermerytoryczny i dzięki temu wylądował na stronie głównej tej szacownej organizacji: 

https://www.bcc.org.pl/sytuacja-na-rynku-jest-dramatyczna/

5) Zrobiłem darmowy Q&A na YouTubie i przez 2 godziny odpowiedziałem na kilkaset pytań mojej społeczności, pomagając im znaleźć kreatywne sposoby na ich wyzwania biznesowe. Przełożyło się to również na wzrost sprzedaży u nas w sklepie online w trakcie trwania i tuż po webinarze.

6) Kolega zrobił projekt #trenerzypomagają, do którego mnie zaprosił i razem zebraliśmy prawie 7 tysięcy zł na wsparcie szpitala w Bytomiu! :)

7) Dodatkowo kupuję tylko w polskich sklepach. Posiedzieliśmy trochę w domu, więc zamówiłem dla całej rodziny kolorowe dresy od firmy, która na 100% produkuje w Polsce. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi, teraz skupiam się na tym, aby wydawane przeze mnie pieniądze zostawały w Polsce.

Piszę to wszystko, aby pokazać Wam, jak ogromną moc ma kreatywne myślenie! :)

Ja się tego nauczyłem z książki „Kreatywność na zawołanie”, do której link wklejam tutaj: "Kreatywność na zawołanie".

Książka „Kreatywność na zawołanie” Todda Henry'ego pokazała mi jak mogę działać, jak mogę się edukować, żebym potrafił z rękawa rzucać 50 tysięcy pomysłów na minutę. I tak właśnie się dzieje. Gdy mam do rozwiązania problem, trudność albo postawione wyzwanie, to staram się wygenerować nie 1, ale 5, 10, 80 rozwiązań na to, jak sobie z tym poradzić, oraz wykształcić w sobie umiejętność, aby ta kreatywność biznesowa była u mnie tu, teraz na zawołanie – wtedy, kiedy jej potrzebuję, a nie w najmniej oczekiwanym momencie. 

3 wskazówki, które mogą pomóc w byciu bardziej kreatywnym na co dzień:

Todd Henry jest autorem 3 książek z tematyki kreatywności. Jest uznawany za eksperta i specjalistę właśnie w tej dziedzinie. Pierwsza książka nosi tytuł „Kreatywność na zawołanie”, druga „Die empty”, a trzecia „Głośniej niż słowa”.

„Kreatywność na zawołanie” opowiada o tym, by mieć ją nie wtedy, kiedy najdzie Cię wena czy kiedy oczekujesz i nagle coś się pojawia, ale wtedy, kiedy dokładnie potrzebujesz tej kreatywności.

A zatem lećmy z kolejnymi wskazówkami. Przede wszystkim Todd Henry mówi jedną, bardzo ważną rzecz: kreatywność nie powstaje z chaosu. Kreatywność powstaje z uporządkowania i z tego, aby znaleźć na nią czas.

Jest to sprzeczne z tym, co wiele osób uważa, bo artystów, którzy są kreatywni, uważa się właśnie za takich chaotycznych. Jeżeli przyjrzyjcie się dokładnie i poczytacie biografię wielu z nich, to okaże się, że najbardziej kreatywne pomysły powstawały właśnie z tego uporządkowania.

Jeśli zobaczysz ilość szkiców wykonanych np. przez malarzy, zanim narysowali ostateczne swoje dzieło, to okaże się, jak dużo pracy wcześniej włożyli w przygotowania oraz zaplanowanie tego, aby ten piękny i kreatywny obraz powstał.

Tak samo jest z nami. Dlatego jest to ważne, aby znaleźć czas na kreatywność. Wydzielić sobie konkretne 5 minut codziennie na to, żeby ją poćwiczyć, albo aby podrzucić sobie temat, nad którym obecnie chcesz popracować. Niezależnie od tego, czy jest to coś artystycznego, czy dotyczy twojej pracy. Może chcesz się po prostu zastanowić nad tym, jakie rozrywki wprowadzić do swojego życia czy jak możesz ciekawiej odpoczywać? To może również być fajny temat do tego, żeby pomyśleć trochę bardziej poza schematem i wprowadzić więcej kreatywności w swoim życiu.

Ważne jest, że nie da się być kreatywnym, jeśli jesteś permanentnie zagoniony i myślisz o bieżących zadaniach. Podobnie sprawa wygląda z medytacją. Trzeba znaleźć chwilę i wyłączyć się z rzeczy bieżących oraz skupić się na tym, w jakim zakresie, temacie oraz obszarze chcesz nowe, kreatywne pomysły wymyślić.

Mówiłem o tym, że kreatywność trzeba ćwiczyć. Istnieje druga wskazówka, która może Ci bardzo, bardzo pomóc. Dotyczy ona właśnie ćwiczenia mięśnia kreatywności. Todd Henry nazwał to mięśniem kreatywności dlatego, że ćwiczymy go jak mięśnie na siłowni. Im częściej wykonujemy ćwiczenia, tym bardziej mięśnie nam rosną. Im bardziej karmimy swoją kreatywność, tym większy ten mięsień ma potencjał oraz pożywienie do tego, żeby rósł.

Na czym polega ćwiczenie mięśnia kreatywności?

Podrzucamy sobie jakiś temat, pomysł – może on dotyczyć twojej firmy, twojego funkcjonowania, życia, ale też może to być jakiś temat zupełnie abstrakcyjny.

Na przykład wymyślasz sobie, jak chciałbyś rozwiązać problem śmieci w oceanach. Tworzysz różne pomysły. Na czym to polega? Należy stworzyć 10 pomysłów, żeby pobudzić tę kreatywność. Dlaczego akurat 10? Bo zwykle jest tak, że 2, 3, 5 pomysłów przychodzi od ręki. To są takie oczywiste rzeczy, które skądś wiemy. Tak naprawdę nie są kreatywne. To jest wyrzucanie z siebie tych oczywistości. Potem zaczyna być trudniej i jedni mają swój przełom właśnie już po piątym pomyśle, ale często okazuje się, że dopiero po 10 wymyślonym pomyśle, czy takiej odpowiedzi, zaczynają się naprawdę kreatywne pomysły, powodujące rozpoczęcie pracy naszych komórek w mózgu.
Te połączenia pozwalają wymyślić nam coś zupełnie nowego.

W OSMPower, bardzo często stosujemy to ćwiczenie. Wymyślamy w ten sposób na przykład tytuł książki, nazwę jakiegoś szkolenia czy nowy produkt. Dajemy sobie określony cel, jaki to ma spełniać. Np. że ma to być konferencja, ma to wyglądać w taki i taki sposób, i szukamy nazwy łącząc, zmieniając. To ćwiczenie pozwala też na to, żeby zobaczyć, że nie każda rzecz musi być zupełnie nowa. Czasem zmiana jednego słowa, na przykład w nazwie, już powoduje, że jest to nowy pomysł i będzie na przykład ciekawszy. Pozwalamy sobie więc na modyfikacje. Niekoniecznie każda rzecz musi być zupełnie nowa. Może być tylko trochę zmieniona, a dzięki tej małej zmianie wprowadzamy nową jakość, a zarazem nowy, kreatywny pomysł.

Dla uproszczenia i podsumowania – zapisujesz sobie główny cel, temat czy pytanie, na jakie chcesz wymyślać te pomysły, i zaczynasz. Może tak być chociażby z tematem, który był poruszany w jednym z ostatnich wpisów, czyli:

Jaką książkę mógłbym napisać?

Może to być ćwiczenie na dzisiaj. Jutro proponuję na przykład: w jaki inny sposób mógłbym jeszcze spędzać swój czas i odpoczywać? A trzeci pomysł może dotyczyć na przykład tego, jakie posty na swoje social media mógłbym publikować, żeby interesowały moich klientów? To takie trzy proste przykłady na początek.

Tak jak wspominałem wcześniej, bardzo ważne jest też dla kreatywności jej karmienie – tak jak pożywienie jest ważne przy ćwiczeniu naszych mięśni, tak tutaj inspirowanie się jest ważne dla naszej kreatywności. Co przez to rozumiem? Tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie, bo każdego z nas inspirują trochę inne rzeczy.

Jeśli zaciekawił Cię ten temat i chcesz się więcej dowiedzieć na temat kreatywności, bardzo serdecznie zapraszam Cię do przeczytania książki „Kreatywność na zawołanie”, którą możesz kupić tutaj. :) 

Czytaj i wdrażaj!

Komentarze do wpisu (0)

Kategorie blog
Chmura tagów
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium